Google Buzz, czyli kto się boi Facebook’a
2010-02-10Google właśnie udostępniło nową możliwość dzielenia się swoimi “przemyśleniami” ze swoimi “przyjaciółmi”. Usługę tę nazwano Google Buzz.
Google właśnie udostępniło nową możliwość dzielenia się swoimi “przemyśleniami” ze swoimi “przyjaciółmi”. Usługę tę nazwano Google Buzz.
Od czasu uruchomienia usługi BOSS w lipcu 2008, liczba zapytań na dobę do serwisu rosła w miarę liniowo, aby w grudniu osiągnąć wartość dziesięciu milionów.
Wykres przedstawiający te dane można znaleźć na blogu Yahoo! Search. Tam też można dowidzieć się więcej o tej usłudze, natomiast opis API BOSSa znajduje się na stronie YDN.
BOSSa stosuje wyszukiwarka TechCrunch, a także Hakia i kilka innych serwisów. Z BOSSa oczywiście korzysta wyszukiwarka porad.
W obecnych czasach, przy dominacji wyszukiwarek istniejących na rynku od kilku lat, małym firmom coraz trudniej przebić się z ciekawym produktem, który potencjalnie może wstrząsnąć światem Internetu. Z nową inicjatywą wyszło Yahoo!, umożliwiając innym firmom i programistom stworzenie własnej wyszukiwarki korzystającej z zasobów platformy Y!.

Kilkanaście miesięcy temu serwis Google Answers został zamknięty: jego model działania, w którym pytający płacą za odpowiedzi na swoje pytania nie sprawdził się. Od pewnego czasu jednak, za przykładem Yahoo! Answers, Google prowadzi nową wersję swojego serwisu: Otvety Google. Do tej pory wyłącznie po rosyjsku.
Od niedawna dostępny jest mechanizm umożliwiający wzbogacenie wyników wyszukiwania o specjalnie dostosowane do typu wyniku elementy. SearchMonkey, nowa część platformy Yahoo! Search, umożliwia twórcom serwisów internetowych takie przedstawienie wyniku wyszukiwania, aby był on dla wyszukującego użytkownika bardziej użyteczny lub lepiej wyglądający.